O autorze
Zuza Marecka wyjechała z Polski cztery i pół roku temu. Najpierw mieszkała w Hiszpanii, a od trzech lat w Catalan Bay Village na Gibraltarze. Bloguje od ponad czterech lat, m.in. Lubię Gibraltar i TyTy i Mama.

Próbując opisać swoje ostatnie lata na Gibraltarze, powiedziała: "Od jakiegoś czasu zmieniam swoje życie, a moje życie zmienia mnie. Bawi i cieszy mnie ta przygoda. Podobnie jak miejsce, w którym mieszkam - Catalan Bay Village na Gibraltarze. Tak sobie pomyślałam, że jak połączę te wszystkie historie, to może da się to czytać, a ja przy okazji nauczę się pisać :)."

Lubię Gibraltar na Instagramie

Tortilla Polaca

Od trzech lat ciągle mam dziurę w budżecie, a dobry miesiąc to taki, gdy jest na styk. Można się załamać, ale można też poszukać dobrych stron tej sytuacji.

Dobre na pewno jest to, że widzę ilu rzeczy nie potrzebowałam i potrafię cieszyć się tymi niby zwyczajnymi, a dla mnie najważniejszymi - że Mała Mysz jest na świecie, mam ładny widok z okna, pisanie mi coraz lepiej idzie, mam kilka dni wolnego i mogę zająć się moimi blogami.



Cieszę się też, że nauczyłam się gotować. Często z niewielu składników i z tego co akurat znajdę w lodówce. Do prawdziwej wolności brakuje mi jeszcze ogródka warzywnego, kilku drzewek owocowych i kury, ale to też będzie prędzej czy później, skoro tego chcę. Na razie wyhodowałyśmy najpiękniejsze na świecie i jednocześnie najbardziej niesmaczne, pomidorki koktajlowe. Na więcej warzyw i owoców w przydomowym ogródku nie mam zgody, bo jak powiedziała Belinda - małpy zjedzą :)


Gdy przyjechałam do Andaluzji znałam podstawy gotowania, ale poruszałam się pomiędzy kuchennymi klasykami - kotletem, makaronem z sosem, ryżem z warzywami i różnymi zupami. Po kilku latach tutaj (i dziesiątkach tapasów :)), chcąc nie chcąc, zaczęłam naśladować potrawy próbowane w restauracjach. Najpierw swojski kotlet mielony otrzymał Andaluzyjską sukienkę TyTy i Mama - Wspólne gotowanie i zmienił się w Albondigas, smak sosów do makaronów wzmocnił aromat czosnku, papryki i pomidorów, a ryż z warzywami już na stałe jest paellą.

Kuchnia Andaluzyjska to kuchnia biednych ludzi, więc sporo w niej potraw z resztek - Gazpacho, krokiety, papryki nadziewane, sałatki, no i Tortilla. Odkryłam ją późno, bo nie kojarzyła mi się nigdy z dobrą przekąską. Ziemniaki, cebula i jajka - banał. A jednak!

Tortilla potrafi być naprawdę pyszna i jest jedną z tych potraw, które możesz przygotować sto sposobów i za każdym razem inaczej. To właśnie w gotowaniu lubię najbardziej - jeden przepis wyjściowy, a potem wielkie pole dla wyobraźni.


Przepis na tortillę jest bardzo prosty, a składniki prawie każdy zawsze ma w lodówce. Wystarczą jajka, smażona cebula, duszone albo gotowane warzywa (ziemniaki - wtedy powstanie sławna Tortilla de Patatas; albo bakłażan, cukinia, papryka, szpinak, groszek, fasolka, sałatkowa mrożonka warzywna, cokolwiek akurat macie w lodówce), czasem dodaję też pestki dyni albo słonecznika (jak już wspominałam przy okazji sałatek Wild Rocket, na inne pestkowo-orzechowe dodatki mnie nie stać), można dodać ser, a ostatnio dosypałam koperku. I tak powstała Tortilla Polaca :)



Przepis na Tortilla Polaca

Składniki

4 jajka

3-4 średnie ugotowane ziemniaki

1 podsmażona cebula

czubata łyżka koperku

oliwa z oliwek

przyprawy - sól, pieprz

Przygotowanie - Cebulę podsmażamy na złoto. Ziemniaki kroimy w talarki. Jajka mieszamy z przyprawami i koperkiem, dodajemy cebulę i ziemniaki (zauważyłam, że dobrze jest dodać warzywa do jajek, a nie odwrotnie, nie wiem dlaczego :)) Całość delikatnie mieszamy, wylewamy na rozgrzaną patelnię i smażymy ok. 4-5 minut na najpierw dużym, a później średnim ogniu, najlepiej pod przykryciem. Gdy dół tortilli jest już ścięty, przykrywamy patelnię talerzem, odwracamy i ponownie wsuwamy na patelnię. Smażymy pod przykryciem kolejne kilka minut, przekładamy na talerz i studzimy. Po chwili tortilla jest gotowa :)

Bardzo się bałam, że wszystko mi się rozleci, ale nie jest to bardzo trudne. Najlepiej na początku próbować z małą patelnią.

Ps. Przygotowując moją pierwszą tortillę korzystałam z przepisu ze strony Semilicious - Aubergine Tortilla

Czytaj więcej na moim blogu Lubię Gibraltar :)
Trwa ładowanie komentarzy...