Małe wieczorne Boketto

To chyba jedna z najpiękniejszych chwil w życiu - gdy jest ciepły letni wieczór, patrzysz przez okno, czujesz zapach czosnku smażonego z warzywami i pijesz pierwszy łyk zimnego wina. Może się to równać wzruszeniu podczas jedzenia pierwszej truskawki w sezonie, ale chyba zestaw lato - okno - zapach smażonej kolacji - zimne wino, działa na mnie bardziej.

Piękne życie składa się właśnie z takich małych chwil. Chwil, gdy mamy czas na wdzięczność, że się tu znaleźliśmy i możemy oglądać, poznawać świat. Cieszyć się smakami, zapachami, obrazami. Po prostu być.



Nie zawsze mamy szansę na wielką miłość. Nie zawsze układa nam się tak, jakbyśmy sobie wymarzyli. Zbyt często liczba problemów sprawia, że wieczorem chcemy już tylko włączyć TV, nie myśleć i coś tam pochrupać.

Na szczęście zawsze możemy sobie zrobić dobrą kolację, a to już jest bardzo pokrzepiające.

Jednym z moich ulubionych kuchennych pocieszycieli jest wariacja na temat Ratatouile, która w sumie jest chyba zwykłym leczo z cukinii. A może jednak niezwykłym?

Leczo Boketto*

Składniki:

2 łyżki oliwy z oliwek

1-2 ząbki czosnku pokrojone w słupki

duża cebula pokrojona w księżyce

2-3 średnie cukinie

puszka pulpy pomidorowej

Można dodać - paprykę, fasolkę szparagową, bakłażana, pestki dyni i słonecznika, a na końcu ser, taki jaki akurat mamy i na jaki mamy ochotę, może być twarogowy, wędzony, mozarella, feta, pleśniowy itd.

Przyprawy - sól, pieprz, pieprz chili, sok z 1/4 cytryny.

Przygotowanie - wrzucić czosnek na rozgrzaną jedną łyżkę oliwy, po chwili dodać cebulę, a gdy się zeszkli, cukinię (i pozostałe warzywa, jeśli się na nie zdecydujemy), wszystko wtedy solimy (jeśli solimy) i dusimy około 10 minut, aż warzywa będą miękkie. Wtedy dodajemy pulpę pomidorową, zmniejszamy ogień i dusimy kolejne kilka minut. Na końcu dodajemy drugą łyżkę oliwy z oliwek (dla połysku :)), pieprz chili i sok z 1/4 cytryny.

Po nałożeniu potrawy na talerz dodajemy pestki dyni/ słonecznika i ser (jeśli jest). Nalewamy sobie lampkę zimnego wina i uprawiamy Boketto* - czyli bezmyślnie patrzymy przez kilka minut przez okno.

* Boketto - japońskie słowo oznaczające czynność bezmyślnego patrzenia w dal. Z Małą Myszą na ten stan mówimy - zawieszka :)

Czytaj więcej na moim blogu Lubię Gibraltar :)
Trwa ładowanie komentarzy...